Krem pomidorowo - paprykowy


Przepisów na kremy z pomidorów są setki, a nawet tysiące. Ten należy do moich ulubionych, bo miesza miesza w sobie słodycz z ostrością. Jest świetny na przystawkę. Jest to także jedna z moich ulubionych zimowych zup, bo wszystkie składniki są łatwo dostępne, pochodzą ze słoików, a jeżeli ajwar zrobi się samemu wcześniej, zapas kilku słoiczków można przechowywać całą zimę w spiżarni. Ponadto - jest to jedna z lepszych rzeczy na kaca ;]





SKŁADNIKI:

PUSZKA POMIDORÓW
CEBULA (1 biała, 1 czerwona)
1/2 OSTREJ PAPRYCZKI
3 ZĄBKI CZOSNKU
SUSZONE POMIDORY
ŻURAWINA - pół filiżanki
AJWAR - PASTA Z PAPRYKI
SZCZYPIOREK
ZIELONA PIETRUSZKA
PARMEZAN
OLIWA

Opcjonalnie - 1 mała marchewka i pół szklanki czerwonej soczewicy.



+ odrobina oleju do smażenia

PRZYPRAWY:

Słodka papryka
Cukier
Sól
Czarny pieprz
Liść laurowy

PRZEPIS:

Cebule obieramy, siekamy, wrzucamy do garnka z rozgrzaną odrobiną oleju i solimy delikatnie, żeby szybciej zmiękła. Potem, kolejno kroimy i ddodajemy suszone pomidory, żurawinę, papryczkę i czosnek. Unikając przypalenia dolewamy odrobinę wody, dodajemy łyżeczkę cukru i smażymy. Pod koniec przyprawiamy papryką i pieprzem. Kiedy warzywa są zrumienione, zalewamy je szklanką wody, wkładamy liść laurowy i gotujemy przez kilka minut do miękkości warzyw. Zdejmujemy z ognia i dodajemy pomidory z puszki i łyżkę ajwaru. (Ja ajwar robiłam jesienią sama, kiedy papryki jest dużo i jest najlepsza).

Odstawiamy na chwilę, żeby całość przestygła, wyjmujemy liść naurowy (zostawiamy na później, będzie jeszcze potrzebny), po czym ucieramy ręcznym blenderem na krem. Żurawina nada zupie naturalnej słodyczy i nieco więcej witamin.
Ponownie stawiamy na ogniu, podgrzewamy, wkładamy z powrotem liść laurowy. Gotujemy około 10 minut, doprawiając solą, pieprzem i papryką, oliwą, można dodać jeszcze trochę cukru - pomidory powinny być słodkawe, inaczej krem nie ma smaku.
Podajemy z utartym rarmezanem, szczypiorkiem i posiekaną natką pietruszki.

Opcja treściwsza:

Jeżeli zupa ma stanowić główny posiłek, do smażonych warzyw dodają posiekaną marchewkę, którą później blenduję z innymi warzywami, a następnie, kiedy wszystko stanowi już gładki krem, dodaję pół szklanki dobrze wypłukanej czerwonej soczewicy i gotuję dodatkowo kilka minut, żeby zmiękła w zupie. Wtedy potrzeba trochę więcej wody, bo soczewica bardzo ją wchłania i całość robi się bardzo gęsta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz