Do ajwaru powinno się zebrać raz, a dobrze - jest pracochłonny, papryka jest tania raz w roku, a to, jak wygląda kuchnia już po wszystkim... trzeba zostawić bez komentarza. Ale raz nie zawsze - opłaci się mieć kilkanaście małych słoiczków na cały rok. Robiłam swój z 5 kg papryki, ale tu są tzw. rozsądne proporcje :)
SKŁADNIKI:
CZERWONA PAPRYKA - 6-8 sztuk
BAKŁAŻAN - 1 duży
CZOSNEK - pół główki
POMIDORY - 3 sztuki
CEBULA - 1 sztuka
PAPRYCZKA CHILLI - 1-2 sztuki
OCET JABŁKOWY
SZKLANKA OLIWY
Opcjonalnie: świeża bazylia lub natka pietruszki
Sól, pieprz, cukier
PRZEPIS:
Paprykę i bakłażana umyć, osuszyć, przekroić na pół, z papryki usunąć gniazda nasienne i położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika, włączyć termoobieg i piec w temperaturze 170 stopni (190 bez termoobiegu) przez 30-40 minut. Skórka na warzywach musi się trochę przypalić.
W tym samym czasie obrać cebulę, czosnek, papryczkę chili bez gniazd nasiennych i pomidory, posiekać i wrzucić do garnka na rozgrzaną oliwę, lekko posolić. Smażyć tak długo, aż z pomidorów odparuje woda i zrobi się gęsty sos.
Po upieczeniu papryk wyjąć wszystko z piekarnika, włożyć do foliowej torebki, zawiązać i odstawić na kwadrans - lub włożyć do miski z zimną wodą. Wtedy skórka lepiej będzie odchodzić. Obrać warzywa ze skórki, zmielić blenderem razem z pomidorami. Przełożyć do garnka, doprawić solą, pieprzem, cukrem i octem jabłkowym.
Gotować na małym ogniu 1-1,5 godziny, aż powstanie kremowa, gęsta masa. Kiedy już wyłączymy gaz, można dodać posiekaną bazylię lub pietruszkę, jeżeli ktoś lubi. Nie gotować z ziołami, bo bazylia traci smak, a pietruszka zmienia go i nie jest apetyczna.
Gorące przekładać do suchych, czystych słoiczków, najlepiej małych, bo otwarta pasta może stać w lodówce 3-4 dni. Stawiać zamknięte do góry dnem i zostawić, dopóki nie ostygną.
Przechowywać w chłodnym, ciemnym miejscu.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz