Shakshuka jest jedną z moich ulubionych izraelskich potraw. Wygląda niepozornie, ale syci na kilka ładnych godzin, a do tego jest zdrowym, wegetariańskim śniadaniem. Przepis jest z pierwszej ręki od Geuli, mojej mistrzyni tamtejszej kuchni.
Shakshukę można przygotować z z pomidorów z puszki. Ale te zawsze zostawiają dziwny posmak. Najlepsza jest w 100% ze świeżych składników.
Na 2 słuszne porcje:
- 1 średnia, drobno posiekana cebula
- 6 pomidorów
- 6 jajek
- pęczek pietruszki
- oliwa
- chilli
- pieprz i sól
Cebulkę zeszklić na oliwie. Pomidory obrać, pokroić w kostkę, dodać do cebyli i smażyć tak długo, aż nie zrobi się z nich sos. Doprawić delikatnie chilli, pieprzem i solą, dobrze wymieszać, dodać połowę posiekanej zielonej pietruszki. Następnie delikatnie wbić jajka, jedno obok drugiego i nie mieszać już więcej. Przykryć na chwilę pokrywką. Grzać tak 2-3 minuty, żeby białko się ścięło, ale żółtko pozostało płynne. Posypać resztą pietruszki i delikatnie przekładać na talerze.
Podawać najlepiej z bagietką.
Do wersji ulepszonej można dodać fetę, oliwki lub paprykę, ale najlepiej na początku wypróbować wersję najprostszą.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz