Czyli po prostu ciasto marchewkowe. Trochę przypomina piernik, ale jest lżejszy. Ja poznałam je dopiero w Stanach i z tamtymi miejscami mi się bardzo dobrze kojarzy. Ciasto jest lekkie, bardzo proste, szybkie i tanie. A przy tym jest wciąż niedoceniane w Polsce i nieczęsto można je kupić. Polecam dodanie dużej ilości bakalii i przypraw.
- 4 jaja
- 1, 5 szl. cukru
- 2 szkl. mąki
- 1, 2 szkl. oleju
- 2 szkl. startej drobno marchewki - nie odciskamy soku
- po 2 łyżeczki cynamonu i imbiru
- pół łyżeczki pieprzu lub chilli
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- szczypta soli
- bakalie - orzechy, rodzynki
Jaja ubijamy z cukrem na jednolitą masę, a następnie dodajemy powoli mąkę i olej – oczywiście mikser cały czas pracuje. Dodajemy przyprawy, proszek do pieczenia i sodę; pamiętajmy, żeby ostatnie dwa składniki był świeże, inaczej wyjdzie nam zakalec. Na koniec dodajemy startą marchewkę i bakalie – dokładnie miksujemy. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Wlewamy ciasto do foremki posmarowanej masłem i wstawiamy na 60 min. Ciasto powinno być mokre, takie kleiste jak muffiny, najlepiej sprawdzić patyczkiem. Jeśli pieczemy muffiny, 20-25 minut pieczenia wystarczy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz