Jest szybko, a przede wszystkim bardzo prosto. No i nie może się nie udać, a to przecież ważne. Nie wiem jaki jest rodowód tego przepisu, stawiałabym na południową Europę ale bez konkretów. Jeśli chodzi o wybór makaronu, sugeruję penne. Najlepiej tu psasują. Danie zdecydowanie nie jest niskokaloryczne, uprzedzam.
Składniki na 4 porcje
- Cały, świeży brokuł lub opakowanie mrożonego
- 200g. sera feta
- 200g. śmietany 18% (ewentualnie jogurt)
- 1/2 szklanki mleka
- 50g. płatków migdałowych
- 2 ząbki czosnku
- łyżka masła
- sól i pieprz
- makaron - najlepiej penne
Gotujemy brokuły osolonej wodzie (i w międzyczasie makaron). Na dużej patelni prużymy płatki migdałowe, żeby się zarumieniły, później dodajemy łyżkę masła i przeciśnięty czosnek. Podgrzewamy wszystko na wolnym ogniu, dodajemy śmietanę i mleko. Kiedy brokuły są miękkie odcedzamy, wrzucamy na patelnię z migdałami i tak ducimy chwilę. Brokuły w znacznej części się rozgotują, a przynajmniej będą bardzo miękkie. Na koniec dodajemy pokrojoną w kosteczkę fetę. Przyprawiamy tylko pieprzem - feta jest wystarczająco słona. Kładziemy na makaron rozłożony już na porcje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz